• Wpisów:35
  • Średnio co: 69 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:39
  • Licznik odwiedzin:5 029 / 2495 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


*Czy może człowiekiem najgorsza władać z żądz?*
 

 
Patrzę na Ciebie przez stół.
Myślę, że jesteś całkiem fajny.
Odwracam wzrok, byś mnie nie dostrzegł.
Lecz kątem oka, widzę, że zerkasz
Na mnie.
I mogło by coś być
Lecz nie będzie z tego nic.
Dlaczego strach nam wiąże dłonie?
Dlaczego strach krępuje nogi?
Dlaczego strach zamyka usta?

O Boże, Boże, Boże, Boże!
Tak bardzo boję się życia...
Proszę, proszę, proszę!
Tylko mnie nie unikaj!

A co jeśli?
Poślizgnę się na życiowym parkiecie.
A wszyscy inni mnie zdepczą.
Przyjaciele potkną się o mnie
I sami upadną.
A co jeśli?
Zabraknie mi siły, by wstać?
Dlaczego strach nam wiąże dłonie?
Dlaczego strach krępuje nogi?
Dlaczego strach zamyka usta?

O Boże, Boże, Boże, Boże!
Tak bardzo boję się życia...
Proszę, proszę, proszę!
Tylko mnie nie unikaj!

A co jeśli?
Będę miała wszystko.
Nie mając nic?
A jeśli w teatrze życia
Będę nosić fałszywą maskę?
I wiecznie będę się bać,
Że ktoś ją zedrze,
ukazując moją prawdziwą twarz?
Dlaczego strach nam wiąże dłonie?
Dlaczego strach krępuje nogi?
Dlaczego strach zamyka usta?

O Boże, Boże, Boże, Boże!
Tak bardzo boję się życia...
Proszę, proszę, proszę!
Tylko mnie nie unikaj!

A co jeśli?
Już zawsze będę nikim.
I wiecznie będę się wstydzić.
Że jestem?
Co jeśli?
Szarość mnie pochłonie.
Zmiażdży i zeżre?
Dlaczego strach nam wiąże dłonie?
Dlaczego strach krępuje nogi?
Dlaczego strach zamyka usta?

O Boże, Boże, Boże!
Tak bardzo boję się życia...
Proszę, proszę, proszę!
Tylko mnie nie unikaj!

A co jeśli?
Za rogiem puknie we mnie jakiś tir?
Co jeśli?
W ciemnej uliczce mnie zgwałci zbir?
Co jeśli?
Umrę zbyt szybko, by żyć?

O Boże, Boże, Boże, Boże!
Tylko mnie nie zabijaj!
Proszę, proszę, proszę!
Tak bardzo boję się umrzeć...

Tak bardzo boję się umrzeć...

Własny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czasami mówię, że kocham.
A w sercu szlocham.
Mimo, iż nie wiem, czy żyję.
To moje łzy? Sądziłam, że niczyje.
Czasami boli mnie serce.
Czuję pustkę tam, gdzie było Twoje miejsce.
Tak bardzo odczuwam Twój brak.
Bez Ciebie to wszystko traci smak.
Czy Ty wiesz...?
Oddam Ci co tylko chcesz.
I to boli, ogarniasz?
Czuję się taka marna.
Taka nieważna.
Ta świadomość jest dla mnie straszna.
I nie jest mi łatwo.
Czuję jakby zgasło światło.
Może kiedyś odnajdę w sobie tą siłę.
I skończę z tym wszystkim, przetnę tą żyłę.
Może...

Wiem, totalna beznadzieja, ale to ostatnio jedyne, co zdołałam z siebie wycisnąć. Oczywiście własny.
  • awatar Ballerinka.love: Masz ekstra bloga... Zajrzyj do mnie. Zostaw komcio lub zaobserwuj...
  • awatar KwestiaPrawdy: naprawdę masz talent do tego ;p powinnaś pisać jak najwięcej ;)
  • awatar Black Heart. ♥: Wrrr! Jeszcze raz napiszesz, że 'beznadziejny' czy coś w tym stylu, to pogryzę! -,- xDD Zajebiste ! ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ona (soul):

1. Cisza zagubionych serc.
Roztacza się.
Delikatny szept.
Rozlega się.
Na twarzy smutek.
W sercu ból.
Nie potrafię zapomnieć.
Miłości, która była.
Najpiękniejszą z najpiękniejszych.
Twoich oczu i Twych ust.
Lecz dziś już nie ma nas.
Jesteś tylko ja i Ty.
A w sercu jakaś dziwna pustka.
Nie ma już nic.

On (rap):

2. Tak to już w życiu bywa.
Miłości nie ma.
Kiedy jest trzeba ją powstrzymać.
Łączy nas tak wiele.
Dzielą kilometry.
W Twoich oczach nie ma blasku.
W moich tylko cynizm.
Uwierzyłem w miłość.
I co mi z tego przyszło?
Ból i jedno wielkie gówno.
Pikawa jest żywą raną.
Głowa teatrem wspomnień.
Nie potrafię zapomnieć.
Co przyszło z miłości?
Puste serce, puste oczy.

Narrator (rap):

3. Nie potrafili z tym żyć.
Nie mogli zrozumieć.
Nie umówili się.
Tak przypadkiem wyszło.
On wybrał skok.
Ona żyletkę.
On poszedł na most.
Ona skryła się w kiblu.
On spuścił wzrok.
Ona spuściła wodę.
On stał na krawędzi.
Ona miała ją w ręku.
Powiedzieli równocześnie:
- Razem w piekle!
Jeden skok, jedna żyła.
I miłość, która przetrwała wszystko.


Przepraszam, że Was tak zaniedbałam. Nie miałam w ogóle weny. Wiersz własny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
1. Kiedy przechodzisz korytarzem,
udaję, że nie widzę Cię.
Kiedy Cię mijam gdzieś,
spuszczam wzrok.
Kiedy przypadkiem na mnie spojrzysz,
udajesz, że nie widzisz.
Kiedy gdzieś na mnie wpadniesz,
zachowujesz się, jak gdyby nigdy nic.
Co z tym co było?
Przecież to było takie ważne.
Gdzie te chwile namiętności?
Kiedy byliśmy sami.
Gdzie te spojrzenia zakochanych?
Kiedy byłeś gdzieś obok.
I gdzie to wszystko?
Gdzie ta miłość?
Przecież miała być wieczna.
I gdzie to wszystko się podziało?
Co się zmieniło między nami?

Ref: Choć dla siebie stworzeni.
Nigdy nie będą razem.
Pozostaną niezapomnieni.
W pamięci tatuażem.
To się nie zmieni.
Bo oni nie mogą być razem. x2

2. Kiedy dostrzegam Cię w tłumie,
łza kręci się w oku.
Tak mi smutno.
Kiedy czasem na mnie wpadasz,
uciekam szybko.
Byś nie widział moich łez.
Gdy przypadkiem słyszę Twoje imię,
tak mocno boli serce.
Coś we mnie upada.
By nigdy nie powstać.
Dlaczego wszystko już minęło?
Przecież było idealnie!
Przecież mogłam dać Ci wszystko!
Co tylko byś chciał.
Dlaczego Ty przestałeś kochać?
Przecież było tak bajecznie.
Przecież mi obiecywałeś!
Że będziemy zawsze razem,
że tak będzie wiecznie.

Ref: Choć dla siebie stworzeni.
Nigdy nie będą razem.
Pozostaną niezapomnieni.
W pamięci tatuażem.
To się nie zmieni.
Bo oni nie mogą być razem. x2

Przepraszam, że tak długo nie dodawałam. Brak weny i czasu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Lecę tak jak ptak...
W pogoni za marzeniami...
Biegnę, biegnę tak...
Biegnę dniami i nocami...


Do najwyższej góry pędzę...
Dobiegam na sam szczyt...
Tam gdzie zło cierpi nędzę...
Choć wydaje się, że to tylko mit...


Tam daleko słowik śpiewa...
Na tle wysokiej góry...
Na czubku drzewa...
Ten śpiew obali mury...


Słońce razi mnie...
Nie przestaję biec...
Bo ono dobrze wie...
Że nie przerazi mnie jego piec...


A jak skończę ten bieg...
Przytulę Cię...
Zmrozi nas śnieg...
Zakochamy na nowo się...

Własny : ) Napisałam go dłuższy czas temu... Mało rymowanych wierszyków tu dodałam, a mam ich parę, ale ten jest chyba najlepszy.
Miłego dnia! : )
 

 
Czasami nie mam siły.
Chcę zatrzymać się.
Nie wracać.
Zostać sama.
Ludzie są podli.
Wiem.
Chcę płakać ze wściekłości.
Z bólu.
Chcę zniknąć,
ale już nie mam siły.
Nawet na to.
Nie dziwię się tym co zabijają.
Mam ochotę krzyczeć.
Ale płaczę.
Nienawidzę swojej słabości.
Chcę zabijać.
Tak po prostu.


Ref: Już ja Cię znajdę!
Dopadnę, zniszczę.
Będziesz żałować!
Że jeszcze żyjesz.
Poczujesz ból.
to moja zemsta. x2

Mam ochotę Cię uderzyć,
i to zrobię.
Będziesz cierpieć.
Obiecuję.
Zapłaczesz.
I to nie raz.
Będziesz błagał o szybki koniec.
Lecz go nie będzie.
Gotuj się na cierpienie.
Wiesz, że Cię znajdę.
Chyba nie wątpisz?
Twoje 'bójki' to jest nic.
Poczujesz jak boli upokorzenie.
I to, że nie możesz nic zrobić.
Mnie czeka satysfakcja.
Zemsta jest słodka.
Już niedługo.

Ref: Już ja Cię znajdę!
Dopadnę, zniszczę.
Będziesz żałować!
Że jeszcze żyjesz.
Poczujesz ból.
to moja zemsta. x2

Własne, beznadziejne, ale byłam na kogoś wściekła..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jeden.
Jeden pieprzony raz.
Miałeś mnie na rękach.
Myślisz, że pamiętam?
Gówno, nie pamiętam.
Zostawiłeś nas samych.
Dlaczego kłamałeś?
Wiem, że to nie Twoja wina,
że umarłeś.
Ale powiedz dlaczego kłamałeś?!
Bo tego nie rozumiem.
Czemu nie powiedziałeś 'kocham'?!
Czemu wszystko ukrywałeś?
Czemu ukrywałeś miłość?
Kocham, ale nienawidzę Cię za to wszystko.
Nigdy nie powiem 'tato'.
Ona innych szuka na Twoje miejsce.
Nie są źli, ale to nigdy,
Nie będziesz Ty.
Wiem, że rak Cię zżerał.
Ale czemu kłamałeś?
Ukrywałeś to przed matką,
do końca.
Jak mogłeś, tato?!
Mam przyjaciółki, one wiedzą.
Ale przecież nie zrozumieją.
Nigdy nie zrozumieją,
Chociaż też nie mają lekko.
Ale one mają ojca!
Czemu ja go nie mam?!
Czy to jakaś Twoja zemsta?!
Wiem, że grzeszę
i nie zawsze jestem miła,
ale na to sobie nie zasłużyłam.
Dobrze wiesz, że nie.

Ref: Czasami płaczę nocą,
a dłonie mi się pocą.
Mężczyźni mnie zawodzą,
ale wyjdę z tego z mocą.
Może kiedyś...
Będę szczęśliwa. x2

Rozumiem, że Ci ciężko,
rozumiem, że cierpiałeś.
Ale znowu zapytam.
Dlaczego kłamałeś?
Wiem, że się powtarzam,
że chyba jestem dziwna,
ale kocham Cię, do cholery.
Za to wszystko,
Nigdy Ci nie wybaczę.
Może łatwiej by było
nie kochać.
Ale ja już nie potrafię.
Może kiedyś,
kiedy będę w górze,
w niebie.
Podejdę do Ciebie,
i zapytam Cię o to,
jebana cioto!
'Jak mogłeś, tato?!'
Gdzie byłeś kiedy cierpiałam?!
Kiedy płakałam?!
Kiedy ze szczęścia skakałam?
Kiedy się zakochałam?
Kiedy dostawałam piątkę?
Kiedy miałam urodziny?
Może to dla Ciebie nic nie znaczy.
Ale to się nie powtórzy.
Te małe chwile.
Mój brat miał wiele szczęścia.
Miał Cię chociaż na moment.
Mógł powiedzieć 'tato'.
Nosiłeś go na rękach.
Dla mnie to klęska.
Jeden.
Jeden pieprzony raz.
Miałeś mnie na rękach.

Ref: Czasami płaczę nocą,
a dłonie mi się pocą.
Mężczyźni mnie zawodzą,
ale wyjdę z tego z mocą.
Może kiedyś...
Będę szczęśliwa. x2

Piosenka dla mojej przyjaciółki... Wczułam się w jej uczucia... Kocham Cię, K.

http://karamor8.pinger.pl/
 

 
Mieć przyjaciela, który jest fałszywy,
to tak jakby nagi wpaść w pokrzywy.
Kiedy ja przestanę się wahać,
wy przestaniecie się chachać.
Fałszywi przyjaciele, dajcie mi spokój.
Jeśli nie wywołacie wojny, będzie pokój.


Własny, mieliśmy napisać fraszkę na polski Trochę brak mi było pomysłu, ale skoro dawno nic tu nie dawałam to dałam w końcu to
  • awatar tynkowo: Jeśli myślisz, że przyjaźń się skończyła, to mogę Cię uspokoić - NIGDY jej nie było.
  • awatar rozausagi: przyjaciel....jak to dziś sztucznie brzmi :/
  • awatar booga.! ;*: ahh ten 21 wiek...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Co Ty wiesz o tęsknocie?
Co wiesz?!
Nie wiesz nic.
To Cię zżera,
jak tasiemiec sprawia,
że umierasz.
Stajesz się żywym trupem.
Mickiewiczowskim Upiorem.
Umierasz z braku miłości.
Niby żyjesz,
ale co to za życie!
Nocami toczysz łzy,
boisz się wziąć żyletkę w ruch.
Chociaż to też ból.
Za dnia i śmiejesz się,
i płaczesz.
Ale przecież to nie to samo.
Nie mozesz odejść,
nie potrafisz zostać.
Chcesz być tam...
Daleko...
Z nimi...
Dajcie mi tarczę, bym wygrał te walkę!
Śpiewał Biały.
Dziś śpiewam z nim,
modle się o wolność.
Szczęście, które jest daleko!



Własny, trochę o mnie, choć może przesadzone... Tęsknie za Wami... </3
 

 
Czy go nienawidzę?
Tak, kurwa!
Czy go kocham?
Kurwa, tak...
Miłość i nienawiść.
Żyją.
W ciągłej walce.
We mnie samej.
Komu ufać??
Skoro ten kogo kocham znowu zawodzi?
Kłamie?
Niszczy i dobija?
Samotna wędrówka w okolicach bloków.
Wolnych bloków.
Wszyscy wspierają i mówią,
że rozumieją.
Ich przekleństwa dają
krótką satysfakcję.
Zimna zemsta
czeka na swój początek.
Parę łez poleciało...
Ale nie!
Będę silna...


Dla Ciebie, mała! Żyj tam!

http://losingyou.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Tłumaczenie:

Dostrzeż mnie
Weź moją rękę
Dlaczego jesteśmy
Sobie obcy, skoro
Nasza miłość silna jest?
Dlaczego to się toczy beze mnie?

Za każdym razem, gdy próbuję latać
Spadam bez moich skrzydeł
Czuję się taka mała
Myślę, że potrzebuję Cię, skarbie
I za każdym razem, gdy widzę Cie w moich snach
Widzę Twoją twarz,
To prześladuje mnie
Myślę, że potrzebuję Cię, skarbie

Udaję,
Że jesteś tutaj
To jest jedyny sposób
Widzę wyraźnie
Co zrobiłam
Zdaje się, że łatwo Ci iść naprzód

I za każdym razem, gdy próbuję latać
Spadam bez moich skrzydeł
Czuję się taka mała
Myślę, że potrzebuję Cię, skarbie
I za każdym razem gdy widzę Cię w moich snach
Widzę Twoją twarz,
Prześladujesz mnie
Myślę, że potrzebuję Cię, skarbie

Może sprowadziłam burzę
Proszę, wybacz mi
Moja słabość spowodowała Twój ból
A ta piosenka to moje przeprosiny
Ohhhh

W nocy modlę się
Żeby wkrótce Twoja twarz
odeszła

I za każdym razem, gdy próbuję latać
Spadam bez moich skrzydeł
Czuję się taka mała
Myślę, że potrzebuję Cię, skarbie
I za każdym razem gdy widzę Cię w moich snach
Widzę Twoją twarz,
Prześladujesz mnie
Myślę, że potrzebuję Cię, skarbie


Wiem, że wiele osób twierdzi, że Britney jej piosenki sa beznadziejne, ale ja sądze, że niektóre są piękne np. Everytime. Moim zdaniem najpiękniejszy jest refren, a jak Wy sądzicie?
 

 
Marzanna, ach Marzanna!
Jak ślicznie wystrojona panna!
Suknia piękna jak z żurnalu,
Marzanna szykuje się do balu.
Piękne włosy czesze,
z nitek długich...
I maluje malowane rzęsy.
I szykuje się, szykuje tyle czasu.
W końcu ją zabrały dzieci
i poniosły, hen, daleko!
I doniosły ja nad wodę.
Pośród pisków i wsród wżawy,
wyrzucili ją do rzeki.
Marzanna zaskoczona, przerażona odpływa rzęką.
Hen, daleko!
Wiosna wypatruje jej.
Widzi.
Zaczął się wiosenny dzień.
Radością tryska każda chwila.
Tylko Marzannę czeka mogiła.
Zamiast balu,
zmoczona suknia jak z żurnalu.

Koleżanka poprosiła o pomoc w zadaniu domowym. Mi się nie podoba, ale w sumie lepszy rydz, niż nic
 

 
Zadumy moje ciche, zadumy młodej skroni,
Powiedzcie jej, powiedzcie, że nie pamiętam o niej...
...Powiedzcie jej, powiedzcie, że bardzo tęsknie do niej.

Westchnienia me, westchnienia, popłyńcie tam gdzie ona,
Powiedzcie jej, powiedzcie, że nie wiem już, kto ona...
...Powiedzcie jej, powiedzcie, że serce z żalu kona.

Mam tomik wierszy Juliana Tuwima w domu i ten mi się spodobał
 

 
Chyba nigdy nie zdarzyło się...
Takie coś...
Wypatruję Cię niecierpliwie...
I patrzę czy patrzysz na mnie...
Mówię, że mi się podobasz...
Ale nie wiem czy Cię kocham...
Czy to jest miłość?
Fatalne zauroczenie?
Pojawiło się i zniknie...
Nie wiem...
Wiem tylko, ze czekam na twoje słowa...
Przeznaczone dla mnie...
I na to, że zaczniesz mówić cześć...



Beznadziejny, wiem. Ale dlatego wiadomo, że własny...
 

 
  • awatar Gość: bardzo lubię te piosenkę, dzięki że mi przypomniałaś.zapraszam do mnie <333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Lubię ten dzień.
Kocham Cię życie.
Kocham Was,
dziękuję za wszystko...
Za Was.
Każdy dzień ma tyle
pięknych barw...
Dziękuję Wam.
Dzięki Wam
lepszy jest ten świat.
Lepszy jest mój świat.
Bo dzięki Wam...
Kocham życie...


Własny... Chyba mi nie wyszedł, ale to już wy ocenicie
 

 
Zamknięta w budynku myśli,
zatopiona w oceanie wspomnień,
upojona chwilową, złudną ciszą...
Wszystko powraca.
Każda myśl,
która tworzy rumieniec...
Każda chwila beztroski...
każda chwila płaczu...
Bólu.
Cokolwiek zrobisz,
odpokutujesz.
To wróci...
Nie ma zbrodni bez kary.
Bo i dopadnie nas.
Sierżant Sumienie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie dane Ci było!
Dziecię drogie!
Zobaczyć ojca...
Nie dane Ci było,
pierś matki ssać.
Nie dany Ci był...
Ten świat...
Nie dane Ci było,
Życie.
Odszedłeś,
zanim naprawdę zacząłeś żyć.
Pozostawiłeś ból i żal.
Nie do zagłuszenia...
Smutek i tęsknotę.
Bo pierwszy żyłeś.
Zostawiłeś.
Minuta ciszy.
Ku Twojej czci...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zakryty stół
białym obrusem
gdzieś tam
trochę sianka
prezenty tak szybko
pod choinką chowane
piękny pochód
dwunastu potraw
i już
do stołu
zmówiona modlitwa
gdzieś tam
rozbłysła pierwsza gwiazdka
choć nic nie mówią
szczęście można zobaczyć
na ich twarzach
i w ich sercach
i potem ta radość
z dawania i brania
czy to magia?
Tak,
to magia.


Własny, świąteczny...
Wiem, że spóźnione, ale z całego serca życzę Wam wesołych świąt!
 

 
Tam głęboko w oceanie...
Wielkim królestwem włada,
dostojny Posejdon, Neptunem zwany...
Miliony nimf czeszą jego długą brodę...
Żona Amfitryta włosy w warkocz splata...
Wielki król koronę swą nakłada...
Zaraz rozpocznie się bal...
Jeden, dwa, trzy... i już... rozpoczął się...
Nimfy wyszły w zwiewnych sukniach...
Trytonki rozbójniki małe...
Grzecznie siedzą w garniturkach...
Zaśpiewał syreni chór...
Wszyscy zasłychani i poważni...
Jednak jeden z łobuziaków...
Inne wolał melodie...
Uciszył syreni chór...
Po sali rozległ się głośny hip-hop...
Trytonki w mig na parkiet...
We wdzięcznych wygibasach...
Nimfy zaskakuje...
Jak można tak hasać...
Nagle rozległo się chrapanie...
Bo oto Posejdon zrobił sobie spanie...
I tak właśnie skończył się...
Wielki bal...


Na konkurs marynistyczny...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ach, najdroższy mój
dlaczego nie ma Cię
gdy tak bardzo tego chcę?
Dlaczego to tak bardzo
boli mnie?
Dlaczego?!Ach, dlaczego?!
Powiedz mi kochanie...
Dlaczego aż tak bardzo boli mnie
to wieczne rozstanie?
Ach, najmilszy serce chyba
pęknie mi...
Za jakie moje grzechy
taka straszna kara?
Co zrobiłam, jak zgrzeszyłam?
Wróć najdroższy, wróć!!!
Chcę znowu zobaczyć,
twój śmiech i łzy...
W mych myślach tylko Ty...
Chcę znowu z Tobą być...
Dlaczego?!Dlaczego?!
Twój czuły dotyk,
twe drogie spojrzenie...
Dlaczego to straciłam?
Życia dla mnie nadszedł kres...
Dlaczego, powiedz mi dlaczego?...

Jeden z pierwszych...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Czy życie może być piękne,
gdy mi Ciebie brak?
Smutek się zbiera,
łzy lecą z oczu...
Walą w podłogę...
Słyszę każdy szmer,
szmer grobowej ciszy,
w mej głowie lament, płacz,żałoba.
Gdy Ciebie nie ma,
świat nie ma barw,
świat nie ma szczęścia,
świat nie ma życia...
Ja nigdy nie zapomnę jak odchodziłeś daleko,
twej wesołej twarzy,
jak żegnałam się z Tobą myśląc:
"Prędko wróci"...
A Ty nie wróciłeś,
zostawiłeś mnie samą
na tym świecie bez barw...
Czy kiedyś będzie tak samo?
Czy życie będzie kiedyś dla mnie szczęśliwe?
Lecz mój płacz nie ustaje,
smutek się zbiera,
łzy lecą z oczu...
Czy życie może być piękne?
Zadaję to pytanie ostatni raz...



Jeden z moich debiutów.
 

 
Napiszę kiedyś list.
Prosto z serca pisany.
Zawrę w nim wszystkie smutki.
Wszystkie rany.
Napiszę o każdym słowie.
Które raniło tak mocno.
O każdym spojrzeniu.
Pełnym obrzydzenia.
O pustce i tęsknocie.
O wspomnieniach, które dają wytchnienie.
I bolą, gdy skończę.
Gdy śmieją się.
Zamykam usta.
Czekam na koniec.
Liczę, że przestaną.
Choć wiem, że tak nie będzie.
Nie obchodzi mnie nauka.
Nie obchodzi mnie nic.
Co kiedyś miało wielką wartość.
Tylko wy.
Tylko.
Piszę, piszę, piszę.
Pisanie nie pomaga.
Kiedy w okrutnym świecie jesteś.
Sama.
Całkiem sama.



Własny... Kierowany do przyjaciółki... Opowiada o mojej sytuacji w szkole.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
To jest bajka
o lisie co lubił kraść jajka.
Ach!Jaki z niego był lis!
Ale straszny urwis!
Piękny, zdolny,
szybszy niż królik polny!
Choć był z niego lisek mały,
uwielbiał robić kawały!
Wszyscy się go bali,
i wcale się nie śmiali!
Nadchodziła wiosna,
chcieli żeby była radosna.
Więc zebrały się raz zwierzaki.
Rzekł pies:- Omówimy problem taki,
znaleźć sposób na niego,
co proponujesz koniu kolego?
-Niech go jeż ukłuje!
A jeż krzyczy:-Nie ja protestuję!
-No to go kopnę!
Na to sowa:-A ja dziobnę!
Lecz pies mądry:-Zwierzaki!
Na niego sposób nie byle jaki!
Ja pomysł mam,
gdy zrobi kawał Wam,
nie przywiązujcie do tego wagi,
a lis wnet nabierze powagi!
Bo można dokonać cudów,
z najzwyklejszych nudów!
Zwierzęta potakują,
ten sposób zadziała.One to czują!
Następny dzień nadchodzi,
a gdy lis przychodzi,
wszyscy się do zasady stosują
i go ignorują.
Lisowi dobry kawał wykonać trudno
i robi się nudno.
Był bardzo uparty,
lecz wysiłek nic nie warty.
Zrobił się smutny, ponury,
smutne były też kury.
Nasz mądry pies,
a koniowi nie smakował owies.
I barany,
a nawet bociany!
W końcu zrozumieli,
że tego nie chcieli.
Zawołali "przyczynę smutku",
wytłumaczyli mu powolutku.
Że może być figlarzem, ale nie złośliwym
a w żartach nienatarczywym.
I zawsze już było radośnie,
za co dziękowali wiośnie.

Własny, jedyny nagrodzony wiersz. Dostał II miejsce.
10 wpis. Mam 32 znajomych, w znajomych ma mnie 20 osób, obserwuje mnie 19 osób, 78 komentarzy, 311 wejść. Dziękuję Wam! ;***
 

 
1. Nie wiem kim jest...
Przyjaciółka to za mało...
Siostra nawet chyba też...
Gdyby jej nie było nigdy...
Nie istniałabym ja...
Nadaj żyłabym...
Choć nie sobą byłabym ...
I choć śmiałabym się...
Płakała też...
Nie zrozumiałambym...
Kim ona jest...
Refroszę Boże daj mi żyć...
Daj wytrwać...
Odddaj mi skarb...
Nie zabieraj sensu życia...
2. Może bym kochała...
Może bym nienawidziła też...
Kto to wie...
Lecz marnym cieniem...
Było by to...
W porównaniu z nią...
Jeszcze raz uśmiechnij się...
Jeszcze raz powiedz, że...
na zawsze razem...
Choć nic nie jest wieczne...
Ja proszę...
Refroszę Boże daj mi żyć...
Daj wytrwać...
Odddaj mi skarb...
Nie zabieraj sensu życia...
3. Nie płacz...
Walcz o dobro...
Nie zapomnij o mnie...
Ja pamiętać będę...
Będę jak Twój cień...
Zawsze obok Ciebie...
Nawet gdy nie ma mnie...
Tylko raz zawołaj przybędę...
To się nazywa...
My best friend forever...



Własny, tym razem to piosenka
 

 
Obelżywe słowa,
rzucane prosto w twarz.
I te okrutne,
za plecami.
Czasami oczy mokną,
choć z reguły są suche.
Nie mówię nic,
staram się nie patrzeć.
Chowam na ich widok,
uciekam od ludzi.
Uciekam od świata,
tęsknie.
Ale jest pewna granica,
wytrzymałości.
Czy nie wytrzymam?
Czy nie dam rady?
Czy wybuchnę?
Nie wiem.
Nie testuj mnie już Boże.
Bo nadchodzi kres sił.
Moich sił.
Kres.



Własny, na podstawie szkolnych doświadczeń...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Na sznurkach wiatru trzymam ster...
Już nic, nigdy nie zatrzyma mnie...
Zdobędę to co chce...
Bo w dłoni trzymam ster...
Zdobędę Cię, zdobędę Cię...


W oddali błysnął świt...
Mrużyłam oczy patrząc w dal...
Ktoś krzyknął mi...
Ktoś krzyknął mi...
Że człowiek nigdy nie jest sam...


Szumi w uszach morza śpiew...
Daleko słychac krzyk tych mew...
Już dobrze wiem...
Już dobrze wiem...
Że dojdę tam gdzie chcę...


Dziś z wiatrem ścigam się...
W locie orzeł towarzyszy mi...
Choć wydaje się...
Choć wydaje się...
Że to się tylko śni...


Wygrałam ze złem...
Nie jestem sama...
I powiem Wam...
I powiem Wam...
Że to największa wygrana...



Własny, tym razem pozytywnie
 

 
Tak już jest.
Teraz zaglądam w mroki mojego
serca.
Zagłębiam się we
wspomnieniach.
Choć mnie bolą, nie chcę ich
stracić.
A łzy płyną, kiedy brzmi
piosenka.
Biorę do ręki
pudełko.
Rzucam o
drzwi.
Odbija się i
spada.
Muzyka nie zagłusza
bólu.
Nie zagłusza
myśli.
Toczy nowe
łzy.
Cienie pod oczami coraz
ciemniejsze.
Oczy coraz
smutniejsze.
Opis na gg wyraża moją
samotność.
Ale nie umniejsza
jej.
A ja lecę w
dół.
Całkiem
sama.
Tak już jest.
Kochana.



Własny, pisany do przyjaciółki z tęsknoty za domem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Czasami piszę wiersze,
by wyrzucić z siebie ból.
Czasami piszę wiersze,
bo czuję w środku mus.
Czasami piszę wiersze,
by móc radosną być.
Czasami piszę wiersze,
by żyć, dalej iść.
I ta ulga po zapisaniu kartki...


Własny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Myślę o żyłach...
Coraz częściej myślę...
Mój ołówek zostawia...
Nietrwałe ślady...
Nóż trwałe...
Napawam się strachem innych...
Bo sama się boję...



Własny, niedługo po tym jak rysowałam po wewnętrznej stronie ręki ołówkiem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Budzi mnie głód.
Chwyta mnie chcica.
Ręce drżą, leje się pot,
a strzykawki brak.
Znalazłam ją,
ostatnia żyła,
wbijam.
Zasypiam w mroku,
to jedyny cel życia.


Własny, zainspirowany 'Pamiętnik narkomanki' Barbary Rosiek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Cisza...
Zapaść się w nią...
Otulić niczym szalem...
Zapomnieć...
Nie czuć nic...
Tylko cisza wokół...




Własny
 

 
Heej!
To już mój trzeci bloog na pingerze
Ten będzie zawierał moją oraz innych poezję,piosenki, które lubię i wiele innych
A za chwilę pierwszy wpis
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›